poniedziałek, 25 listopada 2013

Bo brudne dziecko to...

Wyznaję zasadę dziecko brudne to dziecko szczęśliwe. Zresztą, jeśli zależy Nam na rozwijaniu kreatywności u dziecka (a mnie zależy bardzo) to musimy dziecku dać swobodę wyrażania, a jak Bąbel miałby dać się ponieść fantazji gdyby ciągle miał uważać, żeby nie zabrudzić sobie rąk...
Dlatego Digusiątko często wygląda, o, tak:




Farby do malowania palcami firmy KOH-I-NOOR poznałam, kiedy jeszcze pracowałam w sklepie dla plastyków.
Już wtedy wiedziałam, że mój Potomek będzie z nich na pewno korzystał. Takie farby to masa zabawy dla Malca.







Nasz zestaw zakupiłam w momencie kiedy Klocek i Kredka zorganizowała konkurs na blogu.
Miśka miała wtedy osiem miesięcy, uznałam, że to dobry moment by zacząć.
Nie myliłam się.
Emilia już siedziała, miała coraz sprawniejsze rączki, zaczynała interesować się mocno wszystkim co Ją otacza.
Mała z początku nie bardzo wiedziała co z farbą zrobić, ale zachęcona przez ciocię chwilę później ochoczo maczała paluszki w kolorowych kubeczkach po to by wymalować sobie piękne tatuaże na nogach.
Body painting w wydaniu Digusia, proszę bardzo :)

To pierwsze malowanie farbami, zdjęcia są z grudnia 2012

Farby do malowania palcami są bardzo wydajne, mamy je do tej pory a korzystamy dość często. Zielonego jest najmniej, jakoś tak wyszło, że trawiasta farbka jest najczęściej używana przez Bąbla.
Obecnie Miśka osiągnęła wyższy poziom w malowaniu. Potrafi spokojnie usiąść przy stole i korzystać zarówno ze swoich palców jak i pędzelka. Trudno w Jej pracach doszukać się jakiegoś kształtu, ale za każdym razem widzę, że malowanie idzie Jej coraz lepiej.

Zależało mi na farbach, które byłyby przyjazne dla skóry dziecka, w żadnym wypadku nie dałabym Małej do zabawy farb, do których nie byłabym przekonana.
Jak już wspomniałam firmę KOH-I-NOOR znam od dawna, dzięki pracy miałam możliwość poznać i inne, ale KIN wypada wśród nich najlepiej.

Malowanie sprawia Jej mnóstwo radości. Na początku chowałam je w pudełku z kredkami, kartkami i innymi przyborami, ale Bąbel codziennie rano latał i stykał paluchem w pudełko dając znać, że ma ochotę wyżyć się artystycznie. Nie byłoby problemu gdyby nie fakt, że trochę trzeba się do malowania przygotować. Zawsze przebieram Ją w ciuchy, których nie będzie mi szkoda, muszę sprzątnąć zbędne rzeczy ze stołu i nastawić się na to, że przez najbliższe pół godziny nie będę mogła wyjść z pokoju.
Ma to swoje plusy :)
Przed malowaniem lecę do kuchni po kawkę i obserwując szczęśliwego Szkraba delektuję się kawą.
Patrząc tak na Nią serce mi rośnie, że mam tak zdolne dziecko. Cieszę się, że ma zapał do zabawy farbą, kredkami i pisakami.

UWAGA! Nie zostawiaj dziecka z otwartymi farbkami bez opieki. Nie kontrolowanie Aniołka grozi zamianą w Diablika brudzącego meble, książki i wszystko co w zasięgu rąk Maluch ma.
I nie piszcie mi potem, że nie ostrzegałam ;)

16 komentarzy:

  1. Mój Edek identycznie wyglądał po pierwszym malowaniu farbami :D
    U nas najszybciej poszła farba pomarańczowa, ten kolor jakoś najbardziej mu się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się Edziowi nie dziwię, to bardzo energetyczny kolor :)
      Miśka od razu pod prysznicem wylądowała...

      Usuń
  2. witam:):) tak brudne dziecko to szczęśliwe dziecko:) zgadzam się w 100%:):) rozwijam ciekawy projekt blogowy dla Mam i z myślą o Mamach, jak znajdziesz chwilę to zapraszam do odwiedzin: http://www.alelarmo.blogspot.com/ . Podoba mi się różnorodność na Twoim blogu. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję, z chęcią zajrzę :)
      Bardzo mi miło, że się podoba, staram się ;)
      Pozdrawiam serdecznie,
      Asia

      Usuń
  3. Póki co,jesteśmy na etapie pisaków łatwo zmywalnych:) do farb jeszcze chwila ale już się doczekać nie mogę:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pisakach nawet jeszcze nie pomyślałam xD
      Mamy farby i kredki, na razie Miśka jest zadowolona, ale widzę, że z dnia na dzień coraz więcej chce rysować i niesamowicie mnie to cieszy :)
      Daj znać jak Wam pójdzie pierwsze wspólne malowanie ;)

      Usuń
  4. Witam cię serdecznie :)
    Z przyjemnością informuję, że jako autorki bloga http://www.mamajuma.blogspot.com nominowałyśmy ciebie do Liebster Blog Award.
    Mamy nadzieję, że dołączysz do zabawy i znajdziesz czas na to, aby odpowiedziec na pytania i nominować kolejnych autorów blogów.
    Szczegóły: http://www.mamajuma.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award-may-sukcesik.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie, bardzo mi miło :)
      Co prawda zostałam już wcześniej nominowana, ale w tygodniu postaram się wystawić posta z odpowiedziami na Wasze i innych pytania.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  5. Nie ma nic lepszego niż pomalowanie wszystkiego farbkami i to w dodatku jak mama udaje, że nie widzi. Pamiętam kiedy mojej córci dałam farbki pierwszy raz. Wtedy farbki były wszędzie, potem z czasem były prawie wszędzie, nie wszędzie, tylko na stole, aż zostały w granicach karki papieru :).
    pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://mojelatatrzydzieste.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie dni, że ten brud wokoło nie sprawia radości, ale najczęściej cieszę się, że jest. Że córka daje znać 'Mamo, nie zapominaj, że tu jestem.' ;) Gdyby tego Brudaska nie było świat byłby szary i smutny.
      Dziękuję, już zaglądam.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. hehe. No tak zasada brudne dziecko szczęśliwe dziecko :-) oj tak tak też to lubię. U nas zabawa z farba też tak wygląda i zawsze na wieczór :-), bo potem od razu wanna :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe Brudaski mają swój urok :) Tylko Miśka ostatnio próbuje mi po meblach i dywanie pisać mazakami, już nie wiem jak mam Jej tłumaczyć, że nie wolno. Nie mam pojęcia jakich jeszcze argumentów użyć...

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Emilia faktycznie jest uroczym brudasem :)

      Usuń

Dziękuję po stokroć za każdy jeden komentarz :)
Dzięki Wam mam chęć tworzyć to miejsce!