czwartek, 25 grudnia 2014

Opowieść Wigilijna



Do pokoju zakrada się mnóstwo zapachów, wciągam nosem to powietrze i wyraźnie wyczuwam zapach makowca, kapusty z grzybami i gotowanego, słodkiego maku. Ta mnogość oplata się wokół mego nosa. Powoli się budząc orientuję się, że to dziś - Wigilia, dzień przed narodzinami Jezusa, dzień, kiedy zasiądziemy wspólnie przy stole.

czwartek, 18 grudnia 2014

Pierniczki



Moja córka to taki mały ciasteczkowy potwór. Gdyby mogła podejrzewam, że zajadałaby się głównie ciachami ;)
Lubi ciastka różne - maślane, z czekoladą, a ostatnio pokochała pierniki!
Co by mi udowodnić jak bardzo ciacha lubi dzisiaj mały numer mi wywinęła, ale o tym na końcu...

wtorek, 25 listopada 2014

Jesteś moim niebem pełnym gwiazd...



Jest południe, córkę mam wtuloną w pierś. Leży przy mnie tak spokojnie, powoli powieki Jej opadają, bujam Ją na kolanach. Piosenkę zamieniam na nucenie, by pomóc odpłynąć w sen...
Śpi. Zamknęła swoje błękity i śni zapewne o niebie pełnym gwiazd...

czwartek, 6 listopada 2014

Piękna wiosna tej jesieni...


Mamy piękną wiosnę tej jesieni - powiedziała do mnie miła Pani w sklepie i ja się z Nią zgodzę, bo faktycznie jak na jesień tego roku jest wyjątkowo ciepło. Odpuściła sobie szare dni, kiedy z liści robią się mokre gluty. Rozpieszcza nas słonecznymi południami, błękitnym niebem, leniwie płynącymi, puchatymi obłokami, suchymi liśćmi, które tak przyjemnie szurają oraz zapachem...

sobota, 1 listopada 2014

wtorek, 7 października 2014

Słodki ciężar...



Doigrałam się Kochani. Doprowadziłam się do takiego stanu, w którym rankiem nie mogę się obrócić na bok, w ciągu dnia chodzę zgięta w pół, a wieczorami leżę na twardej podłodze i kwękam z bólu. Moje plecy przyzwyczaiły się do nienaturalnej pozycji. W niedzielę coś mi pstrykło i poczułam jakby ktoś milion szpilek mi wbijał. A to wszystko przez (z pozoru niewinne) noszenie moich 12 kilogramów szczęścia.

piątek, 3 października 2014

Moje dziecko nie chce brać lekarstw...


Moja Miśka bardzo długo nie chorowała, ostatni raz złapała bakcyla mając 12 miesięcy. Przez półtora roku zdążyłam zapomnieć o tym jak to jest mieć chore dziecko.
Ale sama się wkopałam. Wiecie jak to jest...komuś się pochwalisz i za chwilę okazuje się, że za szybko się chlubiłaś sukcesem? Właśnie tak to u nas wyglądało. W piątek się chwaliłam, a już dzień później płakałam, że moje dziecko z gorączką, gilami pod nosem i kaszlem lekarstw nie chce przyjmować.

"Mamo, nie chcę, to jest obrzydliwe!", znacie to skądś?

czwartek, 25 września 2014

Do zobaczenia za rok...


Choroba zmogła nas niespodziewanie. Do tej pory tak dobrze nam szło...
Siedząc od zeszłej niedzieli w domu, ciągając nosami, widząc szarówkę za oknem, czujemy jesień, niestety w tym najgorszym wydaniu.

środa, 17 września 2014

Ciekawość...



Emilia ostatnio coraz bardziej rozwija mowę. Mówi, śpiewa, liczy i zaczyna interesować się językiem obcym. Kiedy tylko Ją najdzie zaczyna się cała masa pytań:

poniedziałek, 8 września 2014

Szczypta wyobraźni wystarczy...


Jestem mamą, która ma głowę wiecznie w chmurach, moje troski zamieniam na kolorowe motyle, spłoszone szybko odlatują, zmartwienia nie trzymają się mnie długo.
Tata mój jest pesymistą, mama optymistką.

poniedziałek, 1 września 2014

Arbuzowa rozkosz


Wgryzanie się w ten mięsisty owoc, ciumkanie soku i przegryzanie pestek - do tej pory tylko od tej strony znałam arbuza.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Czerwone ciasto



Upieczenie tego ciasta nie było przypadkowe. Z jego zrobieniem wiąże się masa rzeczy, a zaczęło się tak...

środa, 13 sierpnia 2014

Zrestartowana po weekendzie...



Zeszły weekend spędziliśmy u mojej babci, która mieszka w domku położonym w samym środku wsi. Kiedyś po babcinym podwórku biegały kaczki i gęsi, były króliki. Odkąd zdrowie starowinki podupada, został jedynie kogut i jego harem, stary pies oraz koty.

sobota, 2 sierpnia 2014

Gdynia na słodko!



Prognozy pogody już od piątku pokazywały, że weekend w moim mieście upłynie pod znakiem słodkości. Meteorolodzy zapowiadali opady cen deserów w wielu gdyńskich kawiarniach. Pod Infoboxem miały pojawić się deszcze smakołyków dla dzieci, wiatr miał przywiać kulinarne blogerki, a wszystkiemu miał towarzyszyć powiew radości.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Gdynia Playground


Od czterech lat, wraz z rozpoczęciem wakacji, Bulwar Nadmorski w Gdyni staje się wielkim placem zabaw. W tym roku z nieba spadła nam chmura, bujaliśmy w obłokach marząc o niebieskich migdałach, odczuliśmy stan ducha osoby w depresji, a gdy smutków było dość biegliśmy popatrzeć przez różowe okno, gdzie wszystko wydawało się bardziej radosne.

Woda to Jej żywioł!

poniedziałek, 14 lipca 2014

Wyczekane, pierwsze z Henią i Edziem spotkanie


Czasem wejdę na bloga i czuję, że właścicielka tego miejsca jest wyjątkowa i pewność mam, że będę tam zaglądać.
Zaglądam i coraz bardziej czuję, że musimy się spotkać, porozmawiać, bliżej poznać.
Bo estetyka bloga, zdjęć trafiają w mój gust,
bo to co piszę autor do mnie przemawia,
bo czuje, że się dogadamy.
Tak właśnie było z Henią.

poniedziałek, 7 lipca 2014

Happy, happy people...


Because I'm happy znają chyba wszyscy. Emilka tak bardzo polubiła ten energiczny utwór, że nauczyła się go śpiewać. Napawa nas to dumą i za każdym razem gdy śpiewa tą piosenkę gula staje mi w gardle i czuję, że z tej dumy za moment pęknę ;)

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Łapiąc chwilę...


Czasu na siedzenie przy laptopie ostatnio mi brak. Szkoda z tej cudnej pogody nie korzystać.
Z rana pędzikiem jemy pożywne śniadanie, pakujemy wodę i przekąski oraz ruszamy spacerować.
Różne kierunki obieramy; raz bulwar, innym razem lecimy ochłodzić się lodami na mieście albo zaszywamy się na Kamiennej Górze.

poniedziałek, 12 maja 2014

Wsi spokojna, wsi wesoła...


Majówkę spędziliśmy we wsi Nowe, koło Grudziądza. Pamiętacie nasz ostatni pobyt tutaj?
Tym razem było trochę inaczej, ale jak zawsze po powrocie byliśmy wypoczęci.
Na rodzinną wieś mojego męża jeździmy wspólnie od 6 lat. Jesteśmy tam co najmniej raz w roku.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Zadziwiona jestem wspaniałością macierzyństwa...


Mała Asia siedzi z mamą. Córka pyta o to w jaki sposób rodzą się dzieci. Tego samego dnia w przedszkolu Panie oglądały z maluchami film wyjaśniający przebieg ciąży. Od czasu, kiedy zdaje Jej się, że na temat poczęcia dziecka wie już wszystko zarzeka się, że "nigdy nie urodzi dziecka".
To takie normalne. Małe dziecko nie potrafi wyobrazić sobie co czuje kobieta w stanie błogosławionym. Wydaje się, że ciężko, że boli. Koszmarna wydaje się być perspektywa rodzenia małego człowieka. 
Mijają lata.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Jak obchodziliśmy drugie urodziny?


Urodziny dla dziecka mają być przede wszystkim wyjątkowe i  radosne.
Urodziny dla Malucha to goście, tort, zabawa, mnóstwo śmiechu i prezenty.
Urodziny dla Szkraba to bycie solenizantem, który tego dnia jest w centrum uwagi wszystkich.

niedziela, 6 kwietnia 2014

O mamo, minęły dwa lata!

Kiedy zaczynam pisać ten tekst na zegarku miga 22:20.
Kiedy spokojnie zasiadłam do komputera, by przelać dla Was swoje myśli, w kalendarzu mamy datę 5 kwietnia.
Równe dwa lata temu o tej porze narodził się Cud.
Cud, którym jest moja córka!

sobota, 29 marca 2014

Lekko, leciutko, leciuteńko...

...tak się teraz czuję :)
Złe myśli odstawiłam na bok. Wszystko sobie w głowie poukładałam i jestem spokojna.
Wiosna! Kochane moje przyszła w końcu wiosna.
Słońce się do nas uśmiecha dodając energii...wreszcie oczekiwana przyszła :)

środa, 19 marca 2014

Pani Wiosno przybywaj!

Kochane moje, czas ostatnio dla mnie łaskawy nie jest, trochę na blogu mnie mniej. Jak zapewne zauważyłyście zawsze starałam się w okolicach końca tygodnia wstawić nowy post, już dwa razy mi nie wyszło...sytuacja na Świecie mnie przeraża i ciężko mi w takim czasie skupić się na czymś konkretnym. Wybieram rzeczy lekkie, które pozwalają nie myśleć o sprawach trudnych. Tworzę co by głowę zająć i szare chmury z głowy odpędzić.

sobota, 1 marca 2014

Ksenia.art świat biżuterii uwagi wart

Drobna blond wróżka przykucnęła przy stokrotkach.
Z zawiniątka przytroczonego do paska wyciągnęła maleńki, srebrny nożyk o rękojeści w kształcie ważki ze szmaragdowymi oczkami. Złapała kwiaty za łodyżki i zgrabnym, szybkim ruchem ucięła tuż przy ziemi.
Nagle rozległo się hukanie sowy.
-Oho, zaraz zacznie zmierzchać, pora do domu - pomyślała, kiedy nagle zza krzaka błysnęło światełko.
Z lekkim dreszczykiem podleciała do gąszczy. Jej oczom ukazało się miedziane serce, które pięknie połyskiwało w ostatnich promieniach zachodzącego słońca.
Ksenia schowała do torby zdobycze i odleciała ku domku na drzewie.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Kocham HandMade: Kombinezon zimowy Biedronka + Sopot zimą

Wspominałam Wam już, że mamę mam cudowną i ogromnie utalentowaną.
Ma głowę pełną pomysłów, nieograniczoną wyobraźnię, a do tego sprawne i zwinne palce.
Rzeczy, które wychodzą spod Jej spracowanych dłoni to cuda nad cudami i doceniam je najmocniej ze wszystkiego co mam!
Tym razem "babula" sprawiła Emilce zimowy kombinezon!

niedziela, 16 lutego 2014

Pamiętaj by kochać...


Zasnęła w nocy.
Nie czując bólu,
nie mogąc samodzielnie oddychać,
nie będąc świadomą, że odchodzi.
Zamknęła oczy zostawiając po sobie mnóstwo smutku wśród najblizszych i ogrom przemyśleń wśród znajomych.

sobota, 8 lutego 2014

Cip, cip, cip mój ptaszku kochany! Czyli post o miłości do przytulanek...+zdjęcia Morza Bałtyckiego zimą :)

Córa moja ukochała sobie kilka zabawek, ale najważniejszą, najlepszą, najukochańszą przytulanką jest CIP.
Przedstawiam Wam wspaniałego przyjaciela Emilki.

Cip zażywa kąpieli w umywalce, po tym jak Emilia, postanowiła podczas malowania farbami, pomalować przyjaciela.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Ciasto marchewkowe powróciło do łask

Droga Panno Mi,
kiedy pokazałaś ciasto marchewkowe na swoim blogu poczułam jak po brodzie ślinka mi cieknie i zapragnęłam czym prędzej je upiec.
Zdjęcia z etapów tworzenia, gdzie Twoja piękna towarzyszka pomaga Ci przy pichceniu jeszcze bardziej zachęciły mnie do natychmiastowego pójścia do kuchni.
Następnego dnia, kiedy zostałyśmy same w domu z moim małym Pomocnikiem, ruszyłyśmy do kuchni by czym prędzej oddać się przyjemności tworzenia słodkiego wypieku.
Oto efekty naszej pracy:
Przepis znałam, robiłam niejednokrotnie. Ten, który zaprezentowałaś na swoim blogu nieco różnił się od wcześniej mi znanego. Postanowiłam skorzystać z Twojej wersji.
Chcę jedynie zaznaczyć, że nie miałam ananasa, zastąpiłam go bananem. Było smacznie! Wypiek prędko zniknął z patery...
Dziękuję Ci koleżanko za przypomnienie tak prostego, ale pysznego ciasta i serdecznie pozdrawiam,
Asia

wtorek, 28 stycznia 2014

Wiejska buła zaimprowizowana

W zimowy wieczór nie ma to jak gorąca, wiejska buła, popijana potężną ilością herbaty z miodem. Z lekka sielsko mi się zrobiło na wspomnienie niedzielnego wieczoru. To dobra propozycja niedrogiego, szybkiego posiłku, który przygotujemy z tego co mamy w domu.
Naszła Nas ochota na coś innego - dość kanapek, koniec z zupą z obiadu, nie chcemy po raz kolejny placków!

czwartek, 23 stycznia 2014

JULABAGA i eko akcja u Szminki

Czy znacie Szminkę w Kurniku?
Nie?
To proszę szybko nadrobić zaległości :)

Dziś miał pojawić się przepis, ale sprawa insza jest ważniejsza! Przepis przekładam, więc na później.

Szminka, Magda, to mama dwójki uroczych Szkrabów.
To mama blogująca.
Sympatyczna, życzliwa i empatyczna.
Na swoim blogu, który obserwuję już od dłuższego czasu, z powodzeniem prowadzi wiele akcji charytatywnych dla chorych dzieci.
Pomaga, na ile może i robi dla Maluchów naprawdę wiele dobrego!
Szminkowego bloga poznałam podczas jednej z akcji. W lipcu poruszyła blogowy świat by pomóc Szymusiowi. W aukcje włączyłam mamę.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Decoupage z ptaszkiem

Eleganckie, owocowe pudełko, które ozdobiłam serwetką pokazywałam Wam na samym początku. Tym razem jest wesoło, świeżo i kolorowo.
Mamy piękny odcień niebieskiego, w połączeniu z pistacjową zielenią. Jest też, uroczy ptaszek, który przysiadłszy, na gałązce, obserwuje z chustecznika. Pojawił się też napis, życzący solenizantce, aby każdy dzień był dniem dobrym.
Całości dopełnia delikatna, turkusowa wstążka z kokardką, która nadała przedmiotom charakteru oraz podkreśliła ich spójność.

wtorek, 7 stycznia 2014

Spierniczeni

Kiedy w domu jest Maluch tworzymy dziecku wspomnienia, które zostaną z Nim na całe życie.
Tworzymy dziecku tradycje, które prawdopodobnie będzie starało się kontynuować w dorosłym życiu.
Być może przekaże je swoim dzieciom, wspominając o tych chwilach, spędzonych z Tobą.

środa, 1 stycznia 2014

Święta w obiektywie cz. 2

Tegoroczne Święta opiszę tak; było gorąco w sercu,
stworzyliśmy piękne wspomnienia,
była ciepła, domowa atmosfera.