poniedziałek, 3 lutego 2014

Ciasto marchewkowe powróciło do łask

Droga Panno Mi,
kiedy pokazałaś ciasto marchewkowe na swoim blogu poczułam jak po brodzie ślinka mi cieknie i zapragnęłam czym prędzej je upiec.
Zdjęcia z etapów tworzenia, gdzie Twoja piękna towarzyszka pomaga Ci przy pichceniu jeszcze bardziej zachęciły mnie do natychmiastowego pójścia do kuchni.
Następnego dnia, kiedy zostałyśmy same w domu z moim małym Pomocnikiem, ruszyłyśmy do kuchni by czym prędzej oddać się przyjemności tworzenia słodkiego wypieku.
Oto efekty naszej pracy:
Przepis znałam, robiłam niejednokrotnie. Ten, który zaprezentowałaś na swoim blogu nieco różnił się od wcześniej mi znanego. Postanowiłam skorzystać z Twojej wersji.
Chcę jedynie zaznaczyć, że nie miałam ananasa, zastąpiłam go bananem. Było smacznie! Wypiek prędko zniknął z patery...
Dziękuję Ci koleżanko za przypomnienie tak prostego, ale pysznego ciasta i serdecznie pozdrawiam,
Asia

Tak, moje Drogie, dziś znów kulinarnie...ale obiecuję, że następny post nie będzie 'od kuchni' ;)
Przepis na to cudo znajdziecie u PannyMi. Robi się w mgnieniu oka!
Emilka dzielnie mi pomagała w kuchni, przy okazji podjadając marchewkę. Po całym pichceniu chętnie wciągnęła kawałek ciasta. Zauważyłam, że od kiedy pomaga mi w kuchni ma większy apetyt!







11 komentarzy:

  1. niesamowicie wygląda :)))
    jeszcze nigdy w życiu nie jadłam ciasta marchewkowego, ale chyba najwyższa pora spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heniu, musisz koniecznie spróbować! Znam ciasto marchewkowe od czasów pierwszej klasy liceum, kiedy piekłyśmy je po szkole z koleżanką. Od tamtej pory jest w przepiśniku mojej mamy i korzysta z przepisu dość często, robi na jego bazie nawet torty i zawsze wychodzi smacznie :)

      Usuń
    2. spróbowałam i wyszło pyszne : :))

      Usuń
  2. Fiu Fiu! wygląda znakomicie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak też smakuje Aniu :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. No pięknie! Trzymam kciuki za jednak wytrwałość w diecie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Przyda się Kamilu, bo po ciąży zrobiłam się okropnym łakomczuchem. Muszę w końcu to zmienić, najwyższa pora :)
      Z przepisu korzystałam już dawno, ale tak czekał na publikację...

      Usuń
  4. Uwielbiam ciasto marchewkowe, ale z masą jeszcze nie jadłam. Wygląda mniam mniam

    OdpowiedzUsuń
  5. po nitce do kłębka, idę do źródła przepisu i przekonuję samą siebie, że dam radę je upiec:) wygląda apetycznie:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością sobie poradzisz :) To bardzo proste, a niesamowicie smakowite ciacho ;) Uwielbiam Jego smak, po cieście z owocami w wykonaniu mojego małżonka i serniku to mój ulubiony wypiek :)

      Usuń

Dziękuję po stokroć za każdy jeden komentarz :)
Dzięki Wam mam chęć tworzyć to miejsce!