poniedziałek, 28 lipca 2014

Woda to Jej żywioł!



Woda to Jej żywioł!
Kiedy żar leje się z nieba pakujemy sukienkę i bieliznę na zmianę i lecimy na plażę.
Pod prysznicem potrafi spędzić mnóstwo czasu.
Kiedy jedziemy na działkę do dziadków z basenu najlepiej by nie wychodziła.
Gdy za oknem pada, Miśka prosi o wyjście na spacer.
Morze, kałuże, baseny, brodziki - to Jej ulubione miejsca zabaw.

Latem to najlepszy sposób na to by się ochłodzić. To nasz wybawiciel, gdy robi się tak gorąco, że Digusiątko nie ma ochoty się bawić. Kiedy Jej czoło zraszają kropelki potu i zaczyna być marudna proponuję Jej wejście pod prysznic. Siada tam z kubeczkami, wiaderkiem i lodzikiem (koniecznie domowej roboty) i moczy się z pół godziny. Ja mam chwilę odpoczynku, a Ona czerpie z kąpieli masę radości.
Córka jest niczym ryba w wodzie. Pluska się, skacze, kładzie, chlupie, przelewa wodę z kubka do kubka, moczy włosy, oblewa brzuszek. Gdyby mogła w wodzie spędzałaby całe dnie.
Uwielbiam na Nią patrzeć, kiedy z zafascynowaniem pluska wodą. Kropelki, niczym maleńkie kryształki lądują na Jej roześmianej buzi, osiadają na włosach, część opada na trawę tworząc popołudniową rosę.
Zapisuję w pamięci te momenty beztroski, aparatem uwieczniam te chwile, by za x lat przypomnieć sobie o nich i uśmiechnąć, tak jak robię to teraz.






9 komentarzy:

  1. Jak Antoś! Woda woda i jeszcze raz woda! Chlapie,wlewa,przelewa..:) znam tę bezgraniczną radość:)) oczu oderwać nie mozna:) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy na Nią patrzę sama też odczuwam dziką radość ;) Ostatnio zaczęłam tańczyć i skakać z Nią w wodzie. Skończyło się mokrymi od stóp do głów córką, mamą (w sukni) i dwoma ciotkami :) Ta beztroska jest zaraźliwa Aniu :)
      Pozdrawiam również, miło mi, że znalazłaś chwilkę :)

      Usuń
  2. Jaśminka ma dopiero 9 miesięcy, ale już widać, że też będzie uwielbiać wodę. Podczas pierwszej domowej kąpieli nawet się nie skrzywiła, leżała zafascynowana. Nie marudzi przy myciu włosków, nawet gdy woda z szamponem przypadkiem dostanie się jej do oczu. Choćby miała najgorszy dzień, kiedy wkładamy ją do wanienki natychmiast milknie i napawa się chwilą. A kiedy psikam jej na buzię wodą termalną, cieszy się i wydaje z siebie dźwięk "ach" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Jaśminka, to muszą być urocze widoki :) Warto przyglądać się i zapisać w pamięci te momenty, takie chwile wspaniale powspominać :)
      Z Miśką było tak samo. Miłość do wody była od samego początku.

      Usuń
  3. Oj tak woda woda, woda … chlapanie, przelewania, pluskanie i tuptanie …. czego dzieciakom więcej do szczęścia potrzeba, co zresztą na twoich pięknych fotkach widać i ta radość na buzi! Lato trwaj .. , aż chciałoby się tam być i parę tych kropelek skraść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Maju, lato to najlepsza pora na wodne charce :)
      Tak, na szczęście Emilia chętnie kropelkami się dzieli i nie ma nic przeciwko wspólnym zabawom w wodzie :)
      Już nie mogę się doczekać posta u Ciebie. Twoje piękne, lekkie, tajemnicze zdjęcia uzależniają :)

      Usuń
  4. śliczne zdjęcia na pewno będą wspaniałą pamiątką
    my także uwielbiamy wodę i zabawy w niej w ogóle gdy jest ciepło
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło! :)
      Lato jest idealne, nawet na deszcz znacznie przyjemniej się wychodzi :)

      Usuń
  5. U nas też Laura pała miłością do wody :) a w takie upały- basen to najlepsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję po stokroć za każdy jeden komentarz :)
Dzięki Wam mam chęć tworzyć to miejsce!