środa, 17 września 2014

Ciekawość...



Emilia ostatnio coraz bardziej rozwija mowę. Mówi, śpiewa, liczy i zaczyna interesować się językiem obcym. Kiedy tylko Ją najdzie zaczyna się cała masa pytań:

'Mamusiu, a jak jest po angielsku wanna?',
'Mamo, a jak jest stół?',
'Mamusiu, jak będzie szafa?',
'Mamusiu, a jak jest po angielsku koń?',
'Mamo, mamusiu, jaki jest czarny?',
'Mamo, jak nazywa się słońce?',
'Mamusiu, a jak szarlotka?',
'Mamuś, jak jest brokuł?'.
Tych i podobnych zapytań otrzymuję dziennie tysiące, ale przyznać muszę, że cieszy mnie fakt, iż sama z siebie jest tym zainteresowana. Może w przyszłości będzie Jej łatwiej przyswoić other language. We will see ;)

Dążenie do poznawania rzeczy nowych to wspaniała cecha, którą w dzieciach uwielbiam. Ciągłe poznawanie, poszukiwanie, nauka - to cudowne, że te małe istotki, które nie tak dawno zaczynały życie  z białą kartą, tak prędko ją zapełniają.
Ciekawość, to coś dzięki czemu nasze życie nie jest takie szare.

Albert Eistein powiedział kiedyś:
"Nie mam żadnych szczególnych uzdolnień. Cechuje mnie tylko niepohamowana ciekawość."
Warto w dzieciach tę ciekawość świata pielęgnować. Kto wie? Może i one będą kiedyś wybitnym umysłem? ;)







20 komentarzy:

  1. Kochana, kuj żelazo... może drzemie w Małej wybitny umysł tłumacza-poligloty.. Uwielbiam takie historie i uwielbiam te miliardy pytań "dlaczego?" , mimo, że czasami już opadam z sił przy kolejnej odpowiedzi:) a swoją drogą-póki je mam to tym bardziej się cieszę..gorzej, kiedy nastaną czasy, gdy przypadkiem pytania nie zrozumiem, a o odpowiedzi nie będzie mowy ;))) buziaki Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja właśnie drżę przed takim momentem...ale kiedy tak o tym myślę to wydaje mi się, że warto wyznać dziecku, że odpowiedzi nie znamy. Może dzięki temu w przyszłości będzie miało odwagę przyznać się do niewiedzy, pokora to ważna cecha. Tak sobie gdybam :)
      Ściskam i pozdrawiam Cię serdecznie! :)

      Usuń
  2. Emilka wygląda tu jak gwiazda Hollywood :D. Już nie mogę się doczekać, kiedy Jaśminka zacznie mi zadawać pytania :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, faktycznie trochę gwiazdę przypomina ;)
      Ja też nie mogłam, a teraz czekam na więcej pytań :)

      Usuń
  3. O tak takie pytania są najlepsze. Obyśmy zawsz znały odpwiedź :-). A ciekawość świata o tak trzeba pielęgnować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, u Ciebie jest ich dwa razy więcej. Trudno mi to sobie wyobrazić xD
      Jak mi miło, że się ze mną zgadzasz :)

      Usuń
  4. Skąd ja to znam? :)
    Cudownie, że Emilka jest taka ciekawa świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo mi się podobało, kiedy Edzio co chwilę się pytał 'A co to? A na co? A dlaczego?', to teraz mam :)
      Dziś mi nawet bajki opowiadała ;)

      Usuń
  5. Już się nie mogę doczekać kiedy zamiast yyyyy usłyszę kilka słów pod rząd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogłam, na szczęście nie musiałam długo czekać :)

      Usuń
  6. Dzieci są fantastyczne , a ciekawość z jaką odbierają otaczający świat jest niesamowita, szkoda,że my dorośli nie jesteśmy tak beztroscy , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Pani Alicjo, czasami się zastanawiam jak to jest. Gdzie człowiek gubi tę beztroskę i tą ciekawość...

      Usuń
  7. Śliczna księżniczka! :) Uwielbiam te pytania, u nas na razie poznawanie kolorów lub innych rzeczy "co to kolor?" - pyta jaki to kolor :P I tak w kółko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To urocze :) Za moment będzie jeszcze więcej i bardziej różnorone pytania. Trzeba się przygotować, bo dzieci potrafią zaskoczyć ;)

      Usuń
  8. Syn zadaje czasem zaskakujące pytania i wnikliwe - ale to dobrze. I staram się zawsze odpowiadać lub szukam wiadomości - bo już niestety nie na wszystkie znam odpowiedź ;)
    Piękne zdjęcia, śliczna sukienka.

    OdpowiedzUsuń
  9. To oczywiste, że nie zawsze wszystko wiemy, myślę jednak, że warto się dziecku do tego przyznać, a potem szukać odpowiedzi wspólnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też uwielbiam to dziecięcą ciekawość. Fajnie, że Emilkę tak ciągnie do obcego języka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że to wspaniałe, kiedy tak wszystkim się interesują? :)

      Usuń
  11. Jak dla mnie to ta ciekawość nie ma ograniczeń :) Szkoda tylko, że niektórzy dorośli tak szybko się nią męczą... No a przecież skąd takie dziecko ma się dowiedzieć, jak nie od nich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza mi się natknąć na takie przypadki, jednak najczęściej trafiam na przesympatyczne, wyrozumiałe mamusie. Mam szczęście do napotykania dobrych ludzi :)

      Usuń

Dziękuję po stokroć za każdy jeden komentarz :)
Dzięki Wam mam chęć tworzyć to miejsce!