poniedziałek, 8 września 2014

Szczypta wyobraźni wystarczy...


Jestem mamą, która ma głowę wiecznie w chmurach, moje troski zamieniam na kolorowe motyle, spłoszone szybko odlatują, zmartwienia nie trzymają się mnie długo.
Tata mój jest pesymistą, mama optymistką.
To Ona pozwoliła mi unosić się nad ziemią. Twarde stąpanie nie jest dla mnie. Kocham marzyć i bujać się na skrzydłach fantazji, uwielbiam cieszyć się drobnostkami - dzięki temu łatwiej mi się żyje. 
Marzyć na jawie chcę nauczyć swoją córkę. Po co nerwy szarpać, zaprzątać szarą rzeczywistością, po co tracić czas na czarne myśli, kiedy można iść przez życie myśląc o niebieskich migdałach, fantazjować i cieszyć się każdą chwilą?
Rozwijamy naszą wyobraźnię codziennie, razem puszczamy wodze fantazji.
Dużo czytamy, a postacie z książek towarzyszą nam w życiu codziennym - tata Digusiątka jest kogutem, babunia jest zielona i nosi chustkę w jabłuszka, czasem Findus wybiega nam z krzaków, innym razem Mała Żabka skacze nam pod nogami i szuka swojej mamy, autobusem podróżujemy z Timim Timotejem, na spacerach spotykamy Jętkę i muchę Łucję, na podwórku przed domem pomiędzy kwiatami Mukle mają swój domek.
To dla mnie ogromnie ważna sprawa, by córka moja spoglądała na świat inaczej. Bo z wyobraźnią przez życie idzie się z uśmiechem na ustach. Szare dni, które zdarzają się każdemu łatwo zamienić na kolorowe. Kiedy dopada chandra i ciężko z domu wyjść, wystarczy usiąść na kanapie, zamienić ją w statek i wypłynąć na wielkie oceany w poszukiwaniu morskich stworów. Diguś zamieni się w kapitana, ja w drodze wyjątku zostaję majtkiem i żeglujemy sobie beztrosko.
Czasem podczas spaceru koło na drodze potrafimy zamienić w pizzę z pieczarkami. Ławka staje się samochodem kempingowym i wspólnie jedziemy nim do babci Oli. Bywa, że wychodzimy na spacer z konikami, które w pajęczynie znajdują swój dom, bądź na drzewie urządzają piknik. Innym razem zdarza się, że w pączkach kwiatów napotykamy wróżki.
Tylko szczypta wyobraźni wystarczy by świat stał się piękniejszy...




















22 komentarze:

  1. arbuzowe serca, bose stopy i życie staje się piękne!!! Kreatywna mama to idealny wzór do naśladowania dla dziecka. Szczęśliwe dzieciństwo pełne wrażeń i marzeń Maleńka zawsze będzie wspominała z uśmiechem na twarzy!!! cudowni ! pozdrowienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, dziękuję, bardzo mi miło, że tak Pani uważa :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Też zawsze powtarzam, że wystarczy trochę wyobraźni, aby świat był fajniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że fajniejszy! Człowiek z wyobraźnią nigdy się nie nudzi :)

      Usuń
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam ... naprawdę nie trzeba wiele by spędzić miło czas. My mamy dokładnie tak samo .... Mój maż czasem dziwnie na nas patrzy bo z jego wyobraźnią ciężko haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mężczyźni znacznie częściej są tymi, którym ciężko puścić wodze fantazji, ale zdarzają się wyjątki. Mój mąż na szczęście nie ma z tym problemu, choć zdecydowanie określiłabym go mianem realisty :)

      Usuń
  4. Człowiek jest o wiele szczęśliwszy kiedy potrafi marzyć i ma wyobraźnię. Ja podobnie jak i Ty posiadam tą zdolność i staram się zarazić nią Gabrysia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy, że jest więcej takich mam :)

      Usuń
  5. Jesteś wspaniałą mamą! Dzięki Tobie Twoja córeczka będzie miała cudowne dzieciństwo. Też jestem typem marzyciela, zawsze cieszyły mnie drobiazgi, ale ostatnio gdzieś ten mój optymizm zgubiłam. Dałam sobie nawet wmówić, że życie z głową w chmurach jest dziecinne i niedobre. Dziękuję za ten tekst, postaram się odzyskać moją dawną miłość do życia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi niesamowicie miło, aż się zarumieniłam, dziękuję! :)
      Mnie małżon ściąga na ziemie, czasem się to przydaje ;) Mam nadzieję, że mimo wszystko uda Ci się na nowo bujać w obłokach!

      Usuń
  6. Szkoda tylko, ze nie zawsze jest gak prosto zobaczyć wszystko przez przysłowiowe różowe okulary... czym jednak skorupka za młodu nasiaknie tym większym optymistą będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, nie zawsze można, ale zawsze warto próbować znaleźć te pozytywy w każdej sytuacji :)

      Usuń
  7. trzeba mieć marzenia i umieć się cieszyć życiem, a tylko optymiści to potrafią :) Najlepsze jednak są gałki lodów z piasku, które smakują chyba najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto być optymistą. Bycie szarym, smutnym człowiekiem nie jest dla mnie :)
      Oj tak, takie gałki lodów są najsmaczniejsze, bo smak zależy tylko od naszego 'widzimisie'.

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia,na pewno będę częstym gościem "Digusiowych manatek"
    Staram się także być zawsze optymistką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :)
      To doskonale, optymiści górą! :D

      Usuń
  9. Asienko o tak trzeba szukać samych dobrych aspektów, po co się smucić? Jak się ma małe dzieciaczki to życie i tak jest kolorowe i pełne fantazji. Dzieciaki są cudowne i ta ich wyobraźnia. Jestem dla moich dzieci i staram się zaspokoić ich potrzeby, wszystko dla nich i cieszę się, że Ty też wszystko dla córeczki robisz :-). Cudnie.
    Kadry mi się podobają bardzo .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś. Nie zawsze mi wychodzi Marzenko, ale staram się na ile mam sił :)
      Bardzo mi miło, że zdjęcia Ci się podobają :)
      Pozdrawiam Was cieplutko!

      Usuń
  10. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam Asiu :)
    Czasem tylko szczypta wyobraźni wystarczy i jakiś patyk by być rycerzem, lub czarodziejem...
    Każda z pozoru "mało znacząca rzecz" może nas przenieść do zupełnie innego świata, i właśnie z dziećmi najłatwiej poddać się magi wyobraźni :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wspaniale podsumowałaś moje wypociny Heniu :)
      Jest mi bardzo miło, że i Ty tak uważasz. Kto wie, może na następnym spotkaniu Edzio z Miśką będą razem latać na tych skrzydłach ;) Byłoby fajnie :)

      Usuń
  11. Witaj w Klubie niepoprawnych optymistow;) ja od zawsze kiedy pamjdtam bujalam w oblokach...faktycznie czasem upadek bywa bolesny ale nie trwa dlugo;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana u nas jest tak samo, obecnie jesteśmy postaciami z wszelkich księżniczek... - Mamo a kim dzisiaj jesteś? Bo ja.... Mhmmm... Bella albo nie Roszpunka......kocham móc codzienność spędzać niecodziennie:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję po stokroć za każdy jeden komentarz :)
Dzięki Wam mam chęć tworzyć to miejsce!