czwartek, 20 listopada 2014

Wrażliwość...


Moja córka to typ wrażliwca, a ja...
...ja bardzo lubię tę Jej wrażliwość
Ujmuje mnie, gdy smuci się razem z tatą, kiedy przypadkiem, w trakcie wygłupów, uderzy Go w nos.
-Tato, to moja wina! - mówi, ze smutkiem w głosie.
-Nie szkodzi, nic mnie nie boli. - odpowiada tatuśko, a po chwili mocno się przytulają.

Uśmiecham się, kiedy przychodzi do mnie z zestawem lekarza mówiąc:
-Mamo, zaopiekuję się Tobą.
-Dobrze Kochana, już się kładę.
Wyjmuje po kolei wszystkie przyrządy, bada mi serducho, zagląda do gardła, sprawdza uszy, zęby, podaje pięć syropów i machając paluszkiem mówi:
-Musisz dużo pić, brać syrop na kaszel i dużo odpoczywać.
Już wiem, kto się nami zaopiekuje na starość ;)

Chwyta mnie za serce, kiedy widzi czyjąś krzywdę i za chwilę jest obok by pocieszyć.
To wcale nie musi być strapiony człowiek. Otacza opieką zwierzęta, a nawet rośliny.
Wiecznie na spacerze zbiera samotnie leżące kamyki, płatki kwiatów, patyczki, liście - wszystkim obdarza mnie, wracam zawsze z obładowanymi kieszeniami.

Rozczulam się, kiedy pyta o psa sąsiadki, który odszedł.
-Mamo, dokąd poszedł Tyson?
-Aniołki go zabrały, poleciał na chmurkę Kochanie.
-Tak. Na pewno jest mu tam dobrze. Ma żelki i miętowe kostki...
-Z pewnością dostaje nawet ulubione ciasteczka korzenne - dodaję z uśmiechem.
-Tak mamo, jest mu tam dobrze i jest szczęśliwy.
W życiu bym nie przypuszczała, że z moją 2 i pół letnią córką będę prowadziła tego typu rozmowy.

Mam nadzieję, że córka nigdy nie zagłuszy swojej wrażliwości.
Dzięki Niej na nowo odkrywam w sobie, zakurzone do tej pory, zakamarki mojej duszy.
Zmieniam się, z każdym dniem staję się bardziej podatna na sytuacje, które dotychczas nie wywierały na mnie, aż tak dużego wrażenia.
Uczy mnie empatii, pomaga być lepszym człowiekiem.
Za te nauki będę Jej wdzięczna do końca życia.


















12 komentarzy:

  1. Wspaniale jak dziecko ma taką wrażliwość :) Dorośli powinni często brać przykład z dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt i podejrzewam, że wielu dorosłych na tym korzysta :)

      Usuń
  2. Dawno Was nie było, zaczynałam się martwić... Cudne te Wasze rozmowy, widać że Ty sama również jesteś wrażliwym człowiekiem i według mnie to również Twoja zasługa, że Emilka jest taka. Piękne zdjęcia, a to na którym Emilka się uśmiecha i jest w kapturze jest jak z jakiegoś filmu o magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy, trochę nas mniej, to fakt, ale kilka spraw się nałożyło, wszystko Ci wyjaśniłam ;)
      Nie da się ukryć, że wrażliwiec ze mnie...
      Dziękuję, ja te rozmowy z Em uwielbiam, bardzo często mówi ciekawe rzeczy :)
      Dziękuję za komplementy, Ty jak zawsze skrzydeł dodajesz :) Faktycznie ma w sobie coS magicznego...a widzisz, bo ta córa moja w ogóle jakąś czarodziejką jest. Moja mama się ze mnie śmieje, że dziecko mnie zaczarowało ;)
      Ściskam Was mocno!

      Usuń
  3. Kochana jest, wspaniała dziewczynka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Heniu :*
      To zupełnie jak Twój Edzio, dwa małe ukochańce :)

      Usuń
  4. Ojej.....przemile to..czlowiek sie wzrusza,cieszy,duma go rozpiera..Moj Antos to prawie 4-latek..i nadal jest wrazliwy...a ja nie wiem-czy to dobrze...czy nie:((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, też mam często wątpliwości...niestety, świat jest jaki jest i wcale nie zanosi się na zmiany. Mam jednak nadzieję, że uda mi się nauczyć Ją radzić sobie z ew. konsekwencjami...

      Usuń
  5. piękny post.. aż się rozmarzyłam.. mam nadzieję, że moja Zu też będzie taka wrażliwa.. toż to piękna cecha jest! sama jestem wrażliwcem fakt faktem kopniaki od życia bolą bardziej, ale za to jak się kocha życie! kochana córcia .. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowa :) Z pewnością będzie wspaniałą dziewczynką!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Dziękuję po stokroć za każdy jeden komentarz :)
Dzięki Wam mam chęć tworzyć to miejsce!