poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zimowe pejzaże cz. 1* (dużo zdjęć!)




Zima długo w tym roku kazała na siebie czekać.
Skoro nie chciała przyjść do nas, pojechaliśmy do niej.

Już w listopadzie marzyłam o błyszczącym puchu, mrozie szczypiącym w poliki, rześkim powietrzu i płatkach śniegu we włosach. Marzyłam, by pogoda pozwoliła nam na beztroskie wygłupy na puchowym dywanie. Wyczekiwałam pierwszych opadów i nie doczekawszy się pojechałam na wieś, by Jej odszukać. Nie zawiodłam się, zastałam bajeczne widoki...